By A Web Design

Panel użytkownika

Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz nowe konto

Pola zonaczone gwiazdką są wymagane
Nazwa
Nazwa użytkownika
Hasło *
Potwierdź hasło *
Email *
Potwierdź email *

Krótko chcielibyśmy zauważyć, że tam gdzie jest wola współpracy, tam można dojść do porozumienia.

Oto radio RDN z Małopolski informuje, że spółka pracownicza zarządzająca szpitalem w Tuchowie dogadała się z władzami Powiatu. Będzie spłacać szpital o rok dłużej niż początkowo planowano.

Więcej informacji można znaleźć tutaj:

http://www.rdn.pl/~radiom/rdn/index.php/region/3689-beda-dluzej-splacac-szpital-w-tuchowie

 

 

o kilku dniach od wezwania publicznego na sprzedaż akcji Zakładów Azotowych „Puławy” przez firmę Synthos, odpowiedzieli pracownicy. Spółka pracownicza Chemia-Puławy złożyła kontrofertę na zakup wszystkich akcji należących do Skarbu Państwa – pisze na swojej stronie internetowej „Dziennik Wschodni”.

Akcjonariusz spółki pracowniczej Chemia Puławy postanowili wziąć udział w walce o polską chemię.

 

„Związkowcy powołali również Społeczny Komitet Obrony Zakładów Azotowych Puławy. – Celem jest obrona zakładów przed próbą sprzedaży Grupie Synthos SA – informują związkowcy, którzy rozpoczęli zbiórkę podpisów pod petycją do premiera. – W ciągu jednego dnia zebraliśmy kilkaset podpisów – twierdzi Sławomir Wręga, członek komitetu” – czytamy w tekście.

Więcej można przeczytać tu: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120702/PULAWY/120709897

 

 

Własność pracownicza jest kluczowym mechanizmem dalszej ewolucji systemu kapitalistycznego – takie przesłanie zawarł Lech Wałęsa w swoim wystąpieniu otwierającym obrady Global Forum we Wrocławiu. „Potrzebne jest jak najszersze uwłaszczenie, a odpowiedzialność za zatrudnienie powinni wziąć na siebie sami pracownicy. Należy zwiększyć liczbę właścicieli, by demagogia i populizm nie rozbiły tego systemu” – powiedział były prezydent.

Warto zwrócić uwagę na tę wypowiedź, gdyż już kilka razy w naszej współczesnej historii Lech Wałęsa wykazał się niezwykłą intuicją strategiczną. Dyskusja o kierunkach rozwoju/upadku kapitalizmu dopiero się rozkręca, należy, zatem głos domagający się nowego mechanizmu dystrybucji własności potraktować bardzo poważnie.

Własność pracownicza w Polsce wciąż jest w stadium zalążkowym. Wynika to przede wszystkim z niskiej świadomości ekonomicznej klas pracujących. Darmowe akcje jakie uzyskali pracownicy w trakcie prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych zostały natychmiast sprzedane. Spółki pracownicze, tworzone w latach 90’ na zasadzie leasingu już po 2-3 latach przekształcały się w spółki menedżerskie. Również obecnie – w trzeciej dekadzie polskiego kapitalizmu – pracownik Elektrowni Bełchatów, zachęcany do kupna udziałów spółki medycznej, której jest pacjentem odpowiada: „panie, z udziałów to mi żona obiadu nie ugotuje”.

W tym kontekście można odnieść się do zawieranych aktualnie przez Ministra Skarbu transakcji prywatyzacyjnych, takich jak sprzedaż koncernowi Zygmunta Solorza kopalń węgla brunatnego „Konin” i „Adamów”. Stawiam pytanie adresowane zarówno do związków zawodowych (reprezentujących interesy wielotysięcznych załóg), jak i do Ministra Skarbu (reprezentującego interesy wszystkich Polaków): dlaczego nie podjęta została inicjatywa powołania spółki pracowniczej, która podjęłaby próbę zakupu „Konina” i „Adamowa”? Kopalnie sprzedano za 20% ich wartości księgowej. Nie jest to bynajmniej zarzut, że za tanio. Chodzi mi o to, że przy relatywnie niskiej cenie sprzedaży nikt nie pomyślał o własności pracowniczej. A może ktoś wykonał dużo pracy, żeby taki pomysł nie zyskał poparcia?

Ważną barierą, utrudniającą powstawanie spółek pracowniczych jest liberalny fundamentalizm części środowisk biznesowych i menedżerskich. Propagowana jest w tych kręgach doktryna „czystości własności prywatnej”, według której prawo własności przysługuje wyłącznie dysponentowi określonego kapitału finansowego lub rzeczowego. Spółkom pracowniczym, które bazują przede wszystkim na zasobach kapitału społecznego, kapitału ludzkiego, intelektualnego i eksperckiego odmawia się wiarygodności biznesowej. Doktryna ta stała się wytyczną dla całego sektora bankowego, co w praktyce oznacza trwałą utratę zdolności kredytowych przez istniejące, a zwłaszcza powstające spółki pracownicze.

Wizja kapitalizmu pracowniczego zaproponowana przez Lecha Wałęsę jest równie fascynująca, co innowacyjna. Jak wszystkie tego typu dalekosiężne plany zostanie poddana krytyce, zwłaszcza przez tych właścicieli kapitału, którzy zajmują się globalną cyrkulacją kapitału oraz konwersją różnych typów kapitałów (np. przekształcaniem kapitału finansowego w kapitał polityczny). Mam jednak nadzieję, że kapitał produkcyjny (korporacje przemysłowe) oraz kapitał usługowy (banki świadczące masowe usługi dla ludności) dostrzegą w idei kapitalizmu pracowniczego szansę na przeciągnięcie milionów klientów na drugą stronę barykady. W tym kontekście hasło egalitaryzmu własnościowego można traktować jako jeden z ważnych mechanizmów rozładowywania napięć, stopniowo narastających zarówno w samej gospodarce, jak też w jej społecznym otoczeniu.

prof. Paweł Ruszkowski

Autor jest socjologiem, kierownikiem katedry Socjologi Polityki na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego

więcej na temat wypowiedzi Lecha Wałęsy można znaleźć tutaj:

 

 

Czas już przedstawić spółkę pracowniczą razem z którą testujemy nasz poradnik.

Jest to spółka pracownicza Megabest założona przez pracowników Elektrowni Bełchatów. Spółka jest zainteresowana przejęciem przyzakładowej przychodni lekarskiej, spółki Megamed.

Właściciel Megamedu, grupa PGE rozważa jej sprzedaż od kilku miesięcy. Media donoszą, że spółka ma zmienić właściciela być może już nawet w czerwcu.

Żeby przybliżyć ideę i sens tej właśnie spółki pracowniczej prezentujemy tekst który ukazał się na stronie Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów:

Informacja nt. powstałej Spółki Pracowniczo-Menadżerskiej

Szanowni Państwo, Pracownicy Elektrowni i KWB Bełchatów. W imieniu Założycieli niedawno powstałej spółki pracowniczo-menadżerskiej MegaBest sp. z o.o. chcielibyśmy przybliżyć Państwu ideę powstania i bieżące działania spółki.

Zapewne Państwo obserwujecie od kilku lat prowadzoną przez PGE politykę sprzedaży spółek, które nie są bezpośrednio związane z produkcją i dystrybucją energii elektrycznej. Obecnie prowadzone jest postępowanie zmierzające do sprzedaży spółki MegaMed, której oddziały od wielu lat świadczą dla nas usługi medyczne. Dzięki oddziałom MegaMedu, nasza opieka medyczna, co pewnie obserwujecie, stoi na lepszym poziomie niż to z co finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia.

Ponieważ widzimy, że sprzedaż naszej spółki medycznej może stworzyć zagrożenie dla zakresu i jakości świadczonych na naszą rzecz usług medycznych, jak również zagrożenie dla miejsc pracy pracowników pracujących w MegaMedzie, zdecydowaliśmy się utworzyć spółkę pracowniczą, która wystąpiła z ofertą zakupu MegaMedu.
Chcemy żeby udziałowcami spółki pracowniczo-menadżerskiej byli pracownicy MegaMedu oraz jak największa ilość pracowników PGE, w tym GiEKsy, którzy są odbiorcami usług medycznych.

Dlatego prowadzimy akcję umożliwiającą zdeklarowanie się Państwa do zakupu udziałów w spółce MegaBest, które zostałyby objęte po wygraniu przez Nas postępowania na zakup Spółki Mega Med. Proponujemy Państwu stanie się właścicielami, udziałowcami spółki medycznej, uzyskanie wpływu na jej funkcjonowanie, a w przyszłości osiągnięcie korzyści finansowych dzięki przewidywanemu przez Nas wzrostowi wartości spółki.
Skąd pomysł na to przedsięwzięcie?
Na początku lutego tego roku PGE poinformowało Związki Zawodowe działające w spółce MegaMed oraz Elbest o swoich planach, czyli planie sprzedaży obu spółek.
Planowano sprzedaż MegaMedu i Elbestu do końca czerwca tego roku. Uznając , że jednym z kupujących mogliby być pracownicy podjęliśmy kroki aby założyć spółkę pracowniczą i przystąpić do przetargu.
Spółka pracownicza – co to jest?
Spółka pracownicza jest normalną spółką działającą w oparciu o KSH (Kodeks Spółek Handlowych) tyle, że z kapitałowym udziałem pracowników.
W naszym przypadku mówimy o spółce pracowniczo-menedżerskiej, udziałowcami mogą być również pracownicy PGE. Spółka nosi nazwę MegaBest sp. z o.o.
Kto i po co założył MegaBest?
Spółka MegaBest została założona przez 13 osób – w celu złożenia oferty na zakup spółek przeznaczonych do sprzedaży przez PGE w tym MegaMedu. Na założenie spółki, opłacenie kapitału założycielskiego, powołanie organów spółki (Zarządu i Rady Nadzorczej) czyli konieczne czynności do zarejestrowania spółki mieliśmy bardzo mało czasu. Na podstawie stosownych Uchwał, osoby wykonujące obowiązki w organach tej spółki nie otrzymują żadnego wynagrodzenia.

Po co podnoszony jest kapitał spółki MegaBest ?
Spółka została już zakwalifikowana do drugiej tury przetargu na sprzedaż MegaMedu. Złożenie oferty wiążącej łączy się z koniecznością pokazania sposobu finansowania zakupu.  Aby kupić MegaMed musimy mieć na to środki. Będą one pochodziły od udziałowców, którzy kupią udziały, oraz z kredytu bankowego.
Po co są deklaracje zakupu udziałów?
Deklaracje zakupu udziałów w spółce MegaBest są po to, aby spółka mogła mieć orientację ile kapitału będzie miała od Udziałowców a ile będzie musiała wziąć kredytu. Środki będą przeznaczone tylko i wyłącznie na zakup MegaMedu.
Fizycznie pieniądze zbierane będą (realizacja wykupu udziałów od zdeklarowanych ) nastąpi to tylko w przypadku wygrania przetargu na zakup MegaMed sp. z o.o.
Ile można kupić udziałów?
Każdy z Państwa może zdeklarować się do objęcia od 2 do 200 udziałów spółki MegaBest o wartości 500 zł za 1 udział. Podkreślam, że realizacja tych deklaracji – tzn. wpłaty nastąpiłaby tylko w przypadku wygrania przez nas postępowania na zakup spółki medycznej.
Dlaczego warto kupić udziały?
MegaMed Sp. z o.o. powstał z połączenia czterech istniejących wcześniej spółek medycznych obsługujących pracowników elektrowni i kopalni w Brzeziu, Turowie, Bełchatowie oraz Zespołu Elektrowni Dolna Odra. 100% właścicielem MegaMed jest PGE GiEK SA.
Wszystkie spółki, obecnie oddziały, posiadając wieloletnie doświadczenie w zakresie świadczenia usług medycznych oraz dobrą i stabilną kondycję finansową stały się mocnym fundamentem dla rozwoju MegaMed po połączeniu.
Liczymy na ok. 8%wzrost przychodów oraz znaczny wzrost wartości udziałów w kolejnych latach. Kupując udziały stajemy się właścicielami spółki. Sami będziemy w stanie zagwarantować sobie poprawę jakości usług (np. karty magnetyczne ze specjalnymi uprawnieniami dla udziałowców) , będziemy mieć kontrolę i wpływ na dalszy jej rozwój.

Załóżmy, że Wasza oferta wygrywa. Jak Państwo widzicie dalsze funkcjonowanie tej spółki?

Oby tak było. Z chwilą gdy wygramy ten przetarg niezwłocznie wykonamy notarialną aktualizację Statutu-umowy spółki o wykaz jej nowych udziałowców oraz aktualizację rejestru w KRS.
Następnie należy przeprowadzić Pierwsze Walne Zebranie Udziałowców spółki na którym w głosowaniu przypisanymi udziałami zostaną przeprowadzone nowe wybory do Rady Nadzorczej, oraz wymagane uchwały gospodarcze. Zgodnie z Kodeksem Spółek Handlowych wybrana Rada Nadzorcza powoła Zarząd spółki, który będzie odpowiadał za zarządzanie, a Rada za jego rozliczenie. Od tej chwili nasza rola jako założycieli staje się taka sama jak każdego pracownika który wykupi udziały
Czy nie obawiacie się że nie poradzicie sobie z zarządzaniem MegaMedem?
Spółka MegaBest , która chce kupić Megmed będzie jej właścicielem. Nie będzie bezpośrednio zarządzała MegaMedem, który posiada swój Zarząd , oraz realizuje swoją strategię rozwoju.
Gdzie i do kiedy składać deklaracje?
Wypełnione deklaracje można składać do 31 maja, w Biurach Związków Zawodowych, jak również w Rejestracji Ogólnej MegaMedu.
Zachęcamy do składania deklaracji.

http://zzprckwb.org.pl/

 

 

Niedawno dotarła do nas informacja, że lekarze ze szpitala w Radzyniu Podlaskim chcą przejąć szpital, w którym pracują.

Zwrócili się w tej sprawie do starosty radzyńskiego lekarze ze Związku Zawodowego Lekarzy przy SPZOZ w Radzyniu Podlaskim.

29 maja odbędzie się posiedzenie Komisji Zdrowia na którym dyskutowana i przedstawiana będzie propozycja lekarzy.

Nowa ustawa o działalności leczniczej wymusza podjęcie na samorządach decyzji co do przyszłości placówek leczniczych. Muszą zadecydować, czy od przyszłego roku będą chcą nadal zarządzać szpitalami (a tym samym pokrywać ich ew. straty) czy dokonać komercjalizacji placówek.

Wydaje się, że władze powiatu już od jakiegoś czasu wiedzą co zrobić ze szpitalem. Jak możemy wyczytać na stronie internetowej powiatu radzyńskiego: „Zarząd Powiatu na posiedzeniu w dniu 24 sierpnia 2009 roku jednogłośnie przyjął stanowisko w sprawie zmiany formy organizacyjno-prawnej szpitala poprzez postawienie SPZOZ w Radzyniu Podlaskim w stan likwidacji i wydzierżawienie mienia ruchomego i nieruchomego w przetargu nieograniczonym. Tym samym zaproponuje je Radzie Powiatu, jako model docelowy funkcjonowania radzyńskiego szpitala”.

Więcej informacji nt. propozycji lekarzy znajdą państwo tutaj:http://iledzisiaj.pl/index.php/aktualnosci/3037-radzynscy-lekarze-chca-przejac-szpital.html

i tutaj: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120522/PODLASKA/120529877

 

 

 

Czy wiedzą Państwo, że „zgodnie z obowiązującymi od niedawna przepisami nowego prawa upadłościowego jeśli załoga utworzy spółkę pracowniczą, to syndyk zobowiązany jest do rozmów w pierwszej kolejności właśnie z nią”.

Można się tego dowiedzieć z tekstu „Jeżeli spółka, to tylko pracownicza” autorstwa Wojciecha Wybranowskiego na portalu hotnews.pl (o ile udało nam się dowiedzieć – tekst ukazał się najpierw w „Naszym Dzienniku”).

Sprawa dotyczy wydarzeń z 2004 r., ale nadal pozostaje ciekawa jako przykład zaangażowania pracowników w ratowanie firmy, a przede wszystkim swoich miejsc pracy. Chodziło o Fabrykę „Wagon” S.A. z Ostrowa Wielkopolskiego.

Z tekstu możemy się m.in. dowiedzieć, żę „Przedstawiciele pracowników Fabryki „Wagon” S.A. w Ostrowie Wielkopolskim złożyli likwidującemu zakład syndykowi masy upadłościowej ofertę kupna. Zatrudnieni w ostrowskim „Wagonie”, którzy w ubiegłym roku przez ponad miesiąc prowadzili akcję strajkową w obronie zagrożonej likwidacją fabryki, teraz chcą utworzyć spółkę pracowniczą, ratując w ten sposób własne miejsca pracy. Szansę na powodzenie takiego rozwiązania stwarza im m.in. nowe prawo upadłościowe”

Cały tekst można przeczytać tu: http://hotnews.pl/artpolska-72.html

A jak skończyła się sprawa dla pracowników zakładu? Nie udało im się przejąć firmy. Ale pracownicy walczyli do końca. Prowadzili akcję strajkową, nawet głodowali.

Co się dzieje z firmą dziś? Zgodnie z informacją na jej stronie internetowej właścicielem jest Andrzej Świerczek.

W 1995 r. zakłady zostały przekształcone w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa.
W 1996 r. pracownicy stali się właścicielami 15 proc. akcji spółki.
W 2004 r. fabryka Wagon została sprzedana przedsiębiorstwu Antra
W 2005 r. zmieniła nazwę na Europejskie Konsorcjum Kolejowe „Wagon”
W 2010 r. właścicielem 100 proc. udziałów został Andrzej Świerczek.

Więcej szczegółów opisuje Wikipedia: „Prywatyzacja nie zakończyła się dla zakładu szczęśliwie. W 2004 ogłoszono kontrolowaną upadłość. Pojawiły się komplikacje związane z postawą właścicieli Fabryki. Mediował m.in. wicepremier Jerzy Hausner. Pomimo tego zakład funkcjonował dalej i powoli odbudowywał swoją pozycję na rynku, m.in. dzięki stałym zamówieniom spółki PKP Cargo. W 2005 został sprzedany przedsiębiorstwu Antra z Rudy Śląskiej i zmienił nazwę na Europejskie Konsorcjum Kolejowe „Wagon”. W przypadku spółki Forge & Parts nie przeprowadzono postępowania upadłościowego, po likwidacji została sprzedana przedsiębiorstwu Pantra ze Stalowej Woli.

W części budynków fabrycznych znajdują się obecnie: Ośrodek Badań Psychologiczno-Psychiatrycznych, Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi, Liceum Polsko-Kanadyjskie im. Aleksandra Grahama Bella oraz Gimnazjum Polsko-Kanadyjskie, a funkcjonujący przy Fabryce Ośrodek Lecznictwa Kolejowego przekształcono w niezależny od kolei Ośrodek Leczenia Kompleksowego POZ.”

 

 

Przeszukując zasoby internetu trafiliśmy na ślady kolejnych spółek pracowniczych.

Tym razem to znana nam Bellona, spółka pracownicza powiązana z wydawnictwem o tej samej nazwie, która mieści się w Warszawie przy ul. Grzybowskiej.

Jak różnie toczą się losy spółek pracowniczych możemy przeczytać w artykule serwisu Niezalezna.pl http://niezalezna.pl/14054-wojskowa-prywatyzacja-bellony


Nie nam jednak oceniać prawdziwość zawartych w nim tez. Zastanawiające jednak, że o dobrze funkcjonujących spółkach pracowniczych nie pisze się prawie wcale. Ba, wręcz pracownicy – współwłaściciele tychże spółek wcale nie chcą, by o spółce pisać. Tiszej jediesz dalsze budiesz?

Druga spółka pracownicza którą ostatnio znaleźliśmy to SPÓŁKA PRACOWNICZA POLESIE. Zarejestrowana pod nr KRS w Sędziszowie Małopolskim.
Ktoś słyszał coś więcej na jej temat?

Zapraszamy do dyskusji na forum!

 

 

Pracownicy w oparciu o związek zawodowy chcą przejąć kolejną spółkę. Chodzi tym razem o inowrocławskie sanatorium Oaza. Pracownikom pomaga w tym Federacja Związków Zawodowych Metalowcy.

Szczegóły tutaj: http://www.strefabiznesu.pomorska.pl/artykul/sanatoria-inowroclaw-pracownicy-odnalezli-swoja-oaze-kupuja-ja-zdjecia-82076.html

 

 

Przedstawiciele związków zawodowych jednej z branż objętych projektem spotkali się 28 lutego w Warszawie, w siedzibie Związku Zawodowego Inżynierów i Techników z przedstawicielami istniejących spółek pracowniczych.

Ideą spotkania była wymiana doświadczeń i rozmowa nt. powołania dwóch nowych SP w działalności pomocniczej jednej z największych firm w kraju.

Związkowcy zainteresowani powołaniem spółek pracowniczych otrzymali przeznaczony do testowania poradnik „Spółki pracownicze – przepis na sukces”.

Więcej o idei powołania nowych spółek postaramy się napisać już wkrótce.

Dzisiejsze media gospodarczo-ekonomiczne donoszą, że Roman Karkosik stojąc za plecami spółki pracowniczej przejął Przedsiębiorstwo Badań Geofizycznych.

Najpierw pracownicy spółki zajmującej się poszukiwaniem surowców nie zgodzili się, aby inwestorem została spółka Silurian należąca do grupy Ryszarda Krauzego, a następnie sami kupili 85 proc. akcji w spółce (pozostałe 15 proc. należało im się jako akcje pracownicze przy prywatyzacji) jako Spółka Pracownicza PBG.

Skąd mieli pieniądze? Pożyczył im je Roman Karkosik, prywatnie. W podziękowaniu za to pracownicy zaraz potem odsprzedali mu swoje udziały. W zamian za to biznesmen miał im zagwarantować pracę i rozwój firmy.

Wartość transakcji kupna udziałów od skarbu Państwa wyniosła 14,11 mln zł. Doszło do niej 23 lutego.

Więcej tu: http://www.pb.pl/2563131,69760,karkosik-idzie-w-slady-kulczyka-i-krauzego

Lub tu: http://finanse.wp.pl/kat,104114,title,Bedzie-nowy-Kulczyk,wid,14284838,wiadomosc.html

 

 

Joomla Templates by Joomla51.com